Wpisy archiwalne w kategorii

do 50 km

Dystans całkowity:106896.57 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:4308:47
Średnia prędkość:22.89 km/h
Maksymalna prędkość:4304.00 km/h
Suma podjazdów:603484 m
Suma kalorii:2449740 kcal
Liczba aktywności:1646
Średnio na aktywność:64.94 km i 2h 53m
Więcej statystyk

#Nie pykło.

Piątek, 17 kwietnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Plan na dziś był ambitny, ale jak ja coś odjebie to szkoda gadać.
Z pracy się zwolniłem godzinę wcześniej, aby coś więcej pokręcić, już w robocie ogarnąłem sobie trasę na dziś. Kierunek Rudy.
Wpadam do domu, szybko obiad, który nie siadł kompletnie ale coś się przekąsiło. I tu dylemat jakie gatki założyć krótkie czy długie?
Wybieram krótkie i to był mój błąd, góra ok, ale z tymi spodniami to przesadziłem.
Raz, dwa docieram do Knurowa, coś mi po głowie chodziło, aby odbić w las na szlaki którymi jeszcze nigdy nie jechałem, ale wiatru aż takiego nie ma więc asfalt będzie w sam raz.
Nic trzymam się planu, nie kombinuje bo znów wyjdzie kupa, przez te moje zmiany tras. Do Pilchowic pod lekki wiatr i tu się zaczęła moja przygoda z krótki spodenkami. Chwytam nogę ręką normalnie zimna w cholerę, piszczele zaczęły dawać o sobie znać.
Trudno jadę dalej, co będzie to będzie ale zrealizuję dzisiejszy plan, i w Stanicy lipa boli jak cholera, zawracam.
Zły na siebie jak cholera że tych długich nie wziąłem spodni, wyłączam muzę w telefonie i troszkę modyfikuję trasę.
Z Pilchowic na Książenice i do domu. Coś ostatnio nie siada i 60 kilometrowy trip jest dla mnie poza zasięgiem, nie wiem co się dzieje, oby do majówki udało się przełamać tą złą passę, bo plan jest ambitny. Nie będę zdradzał co i jak bo znowu nie wypali.

Trasa: Czerwionka - Knurów - Pilchowice - Stanica - Pilchowice - Książenice - Czerwionka.



  

#DPD 24

Środa, 15 kwietnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km, DPD

Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.


#W lesie zawsze spoko.

Środa, 15 kwietnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Wracając z pracy, pogoda jak marzenie, i jedna myśl chodziła po głowie, trzeba to wykorzystać, szkoda siedzieć w domu.
Rower zostawiłem na placu, ojciec sie wygrzewał na ławce to popilnuje, a co na emeryturze siedzi to musi mieć zajęcie.
Szybka szama, przebrać się w krótkie spodenki i w drogę.
Trasa na dziś po DPD, oczywiście w las, drugi dzień z rzędu pojezierze palowickie, szlaków pełno i idzie ładnie pokombinować z trasami. Kilka razy na piachu bym zaliczył glebę ale w samą porę zdążyłem się wypiąć.
Szczerze mówiąc te szlaki nieźle dały w dupę, było czuć już zmęczenie. Ale jak wbiłem na asfalt to power był, nawet dobry trening po lesie, a później na drodze można ładnie zaszaleć. Dzień na mega plus, szkoda że na jutro, na meteo zapowiadają jakieś deszcze.



Trasa: po lesie 2.


PS. Katastrofa,żałoba, smutek Jurgen Klopp odchodzi po sezonie z Borussi Dortmund !!! :(







#Ucieczka przed wiatrem.

Wtorek, 14 kwietnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

W pracy mnie roznosiło, jedyna opcja to energię która mnie roznosiła trzeba wykorzystać. Wiatr niestety zniechęcał, ale czemu by sobie po lesie nie pośmigać. 
Minimum plan to 40 km musi być nie ma bata. Wbijam w Stanowicach na czarny szlak w kierunku Przegędzy.



Następnie na czerwony w kierunku Rybnika. Ścieżki już ok, chociaż troszkę błota można jeszcze znaleść. Szlaki puste od rowerzystów, jedynie spacerowali kijkarze. Koło leśniczówki na Kanetowcu foto robię jakiejś kapliczki, pierwszy raz ją widziałem.



Przez las Gotartowicki kieruję się na pojezierze palowickie. No tutaj kilku bikerów można było spotkać ale to chyba tylko 3, a zawsze tam multum ludzi w słoneczne dni nagina na swoich rumakach. Zajawka była przednia, szkoda że tylko tyle km zrobiłem, bo miałem chęć na więcej ale ugadałem się z znajomym w sprawie jego rozliczenia rocznego i trzeba było wracać a szkoda bo chęci i moc była wielka. W Palowicach wskakuję na asfalt i gnam do domu, przez Czerwionkę jeszcze małe kółko, żeby te 40 km wykręcić.



Trasa: po lesie. 



#Elektrownia.

Niedziela, 12 kwietnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Sezon ogniskowy i grillowy rozpoczęty, najpierw ognicho na rajdzie i kiełbasa która mnie pokonała, a później do znajomych na gryla, no tam kiełbacha była zacno. I się zaczęły sms najpierw kumpel że ma czas pojeźdźić, następnie gustav dał cynk o rajdzie sokoła. Ale że już się ugadałem z kumplem to nie chciałem wykręcić wała. Ustawka na 9:00 i jedziemy na Paprocany. 
No i tu game over, ja zaspałem, kumpel z rana był jeszcze lekko wczorajszy więc zmiana planów i zgadujemy się na 14 i cel Rezerwat Przyrody Łęrzczok ( czy jak się to pisze ).
Z małym poślizgiem melduję się 14:10 i tu znowu game over, zmiana planów odpuszczamy rezerwat i jedziemy na free bo lesie, bo znowu pierdzielone łożysko w tylnim kole świruje, po prostu masakra trzeba będzie wymienić piaste bo tak to nie może być.
Tak po tych leśnych ścieżkach się kręcimy i nagle a tam jedziem na elektrownie. Na elektrowni ludzi jak mrówków, ci co na spacer to kużwa po całej szerokości drogi i ma to w dupie, normalnie kop na ryj, bo innaczej się nie da z debilami.
Z elektrowni standardowo niebieskim i małe urozmaicenie odbicie na żółty, dawno nim nie jechałem i mnie zaskoczył piachu tyle że rower trzeba było podprowadzać.
Weekend na duży plus ale te zmiany w tych trasach zaczynają być męczące.

Trasa: na elektrownia.


#Zacieszacz!

Czwartek, 9 kwietnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Kawałek jak najbardziej na miejscu do powrotu na dwa kółka po 3 tygodniach przerwy.


Marzec nie siadł kilometrowo, najpierw przeziębienie później udało się coś pokręcić, plany  były i tu klops grypsko mnie dopadło. Jak się wyleczyłem to nie było pogody. Aura zniechęcała a nie chciałem po raz 3 być chory.
I tak po 3 tygodniach przerwy w końcu udało się pokręcić, plan był na dobicie do pełnych 15 tys., ale niestety forma nie pozwala jeszcze trzeba się rozkręcić. 
Szkoda że te 64 km nie pykło, bo pogoda dzisiaj cudowna, do końca kwietnia troszkę czasu zostało, kilometrowo trzeba zrobić tak aby był najlepszym miesiącem od dotychczasowych. A więc do roboty!

Trasa: Czerwionka - Rybnik - Żory - Czerwionka.




#DPD 22

Czwartek, 19 marca 2015 · Komentarze(0)
Kategoria DPD, do 50 km

Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.


#Pierwsza gleba.

Wtorek, 17 marca 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Ten dzień kiedyś musiał nadejść. Ledwo wyjechałem i na skrzyżowaniu nawet się wypiąłem ale coś poprawiałem nogę i się wpiąłem ponownie lewa nogą, zaskoczony co jest grane od razu ciul gleba. Przechodzący ludzie od razu w śmiech, szybko się pozbierałem, kolano obite. Czyli chrzest zaliczony.
Trasa ogólnie spoko ale później wiatr zaczął dokuczać i postanawiam wracać do domu.
Trzeba poprawić statystyki marcowe bo bida w tym miesiącu.

Trasa: Czerwionka - Pilchowice - Rybnik - Czerwionka.



#Chillout2.

Wtorek, 10 marca 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km



Trasa: Czerwionka - Żory - Orzesze - Ornontowice - Czerwionka.