Wpisy archiwalne w kategorii

do 50 km

Dystans całkowity:106896.57 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:4308:47
Średnia prędkość:22.89 km/h
Maksymalna prędkość:4304.00 km/h
Suma podjazdów:603484 m
Suma kalorii:2449740 kcal
Liczba aktywności:1646
Średnio na aktywność:64.94 km i 2h 53m
Więcej statystyk

#Objazdówa po gminie.

Wtorek, 2 czerwca 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Po DPD miałem już się nie wybierać na rower, w planach miałem drzemkę bo o 4 już do pracy trzeba wstawać (tak to jest jak się człowiek wypisuje szybciej a później trzeba odrabiać).
Jeden telefon wystarczył aby zmienić plany. Zadzwonił kumpel czy coś dzisiaj kręcę, z początku chciałem odmówić, bo znajomy to jest piknikowcem, ale dziś mnie zaskoczył naginał równo.
Dystans może nie jest jakimś szałem ale dobrze że mnie wyciągnął, i tak dziś udało się 70 km wykręcić.

Trasa: po gminie.


#Elektrownia na relaksie.

Poniedziałek, 1 czerwca 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Na dzień dziecka dla wszystkich.


Wkręciło mnie w jazdę że co począć, nogi domagają się jednego dnia odpoczynku, ale szkoda by było taką piękną pogodę zmarnować bez jakiegoś kółka.
Gdy wyszłem na plac, jakieś ciemne chmury nadciągały z strony Gliwic. Kombinuje że może by zmienić trasę, na inną, ale postanawiam zaryzykować, najwyżej będę zapierdzielał do domu.
Nogi po rozkręceniu dawały radę ale tyłek od siodełka dawał o sobie znać. W Stanowicach zaczęło kropić, teraz to sobie może nawet i lać do domu 2 kilometry to niech pada.

Trasa: na elektrownie.


#Chillout.

Wtorek, 12 maja 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Po aktywnym weekendzie typowo górskim i trzech zdobytych szczytach, zaliczanych do Korony Gór Polski, trzeba wyskoczyć na rower. 
A że maszyna do kręcenia po serwisie to trzeba przetestować. Ustawiam się z kumplem, jego pierwszy trip w tym roku, i śmigamy sobie po okolicy. Powiem krótko jest FUN!

Trasa: po okolicy.


#Pętla z rana.

Piątek, 1 maja 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Majówkę czas zacząć, plan na długi weekend był ambitny, z kumplem mieliśmy na rowerach odwiedzić znajomego w Jelczu - Laskowicach. Niestety kumpel z ambitnego planu się wycofał, a z pogodą również nie było wiadomo co i jak.
Szkoda bo przez te 3 dni wpadło by 350 kilometrów.
Pozostało kręcić po okolicy, albo gdzieś dalej się wybrać, byle by tylko zaliczyć majówkę rowerowo.
Wstałem dosyć szybko bo już o 6, i sprawdzam meteo i ma popołudniu padać, więc chcę wykorzystać czas bez opadów.
Pierwszy plan kierunek Pszczyna, ale sobie myślę skoro ma padać to lepiej gdzieś bliżej żeby szybciej do domu się zawinąć
A więc kierunek Knurów i później to już był freestyle, na Pilchowice z wiatrem, jechało się elegancko.


Kierunek Rybnik.

Później już standard, drogą  78 na Rybnik, i nagle cholerny wmordewind, plan był do centrum dojechać, i później ogarnąć jakiś ciekawy kierunek. Ale w Golejowie odbijam na elektrownię od strony, którą ostatnio jechałem z 12 lat temu na Gazeli, pożyczonej od kumpla babci.
Na rondzie na jednym ze zjazdów wbijam na Racibórz, i po kilometrze kończy się asfalt, coś chyba nie tak te znaki ustawili.



Przebiłem się przez piach, i dalej na asfalt, w kierunku niebieskiego szlaku na elektrownie. Przy rzece krótka pauza aby ogarnąć kilka spraw co do wyjazdu w góry, i dylemat czy jechać na Turbacz czy na Śnieżkę. 

 Nacyna czy Ruda? Nigdy nie umiem zapamiętać.



Później to już był total freestyle, droga tu, ścieżka tam i tak się dokulałem do domu. Niestety od jutra na rowerze brata, bo mój to już ledwo dycha ale w poniedziałek na serwis idzie, więc jak tylko go odbiorę zaraz na jakąś setkę albo jakieś gmino branie trzeba się wybrać. Tylko dylemat czy na te 2-3 dni przekręcić SPD bo tak się przyzwyczaiłem że na normalnych pedałach może być ciężko.

Trasa: Czerwionka - Knurów - Pilchowice - Rybnik - Czerwionka.


#Chillout po pracy.

Czwartek, 30 kwietnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Szkoda było siedzieć w domu, fajna pogoda, a i cel się znalazł aby w ten ostatni kwietniowy dzień dobić do 2500 kilometrów w tym roku. Obieram cel na moją z ulubionych tras tak na szybko po pracy. 
Jutro majówka się zaczyna a pogoda ma być do dupy, zresztą jak zawsze co rok, człowiek coś zaplanuje, to albo kumpel wała odjebie albo pogoda do bani.

Trasa: Czerwionka - Orzesze - Ornontowice - Chudów - Ornontowice - Czerwionka.


#DPD 26 z małym bonusem.

Czwartek, 23 kwietnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria DPD, do 50 km

Do pracy na godzinę 10, bo dziś na mnie wypadł czwartkowy dyżur do 18. Wstałem już o 5:00 i tak się kręcę po mieszkaniu a co tam jadę szybciej dłuższą trasą,takie małe urozmaicenie w DPD. Pogada piękna, szkoda wracać tak szybko i znów tak jak zawsze. Więc plan wpadł na zmianę trasy już w pracy. Ledwo co wyjechałem, koło PKP na pasie obok dostrzegam jakiegoś typa na rowerze, kurcze skąd ja znam ten rower? Hmm? I zatrybiłem gustav również wracał z pracy, chwilkę pogadaliśmy i każdy w swoja stronę.
Obieram powrót do domu przez Żory, na dworze elegancko co się będę kisił w domu.
Fajne takie urozmaicenie, coś innego, może jutro również drogę powrotną trzeba będzie zmienić i na okrętkę do domu.


Foto z tel.

Trasa: Czerwionka - Szczygłowice - Książenice - Rybnik - Żory - Czerwionka.



#DPD 25

Wtorek, 21 kwietnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km, DPD

Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.