Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2015

Dystans całkowity:787.47 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:37:18
Średnia prędkość:21.11 km/h
Maksymalna prędkość:57.50 km/h
Suma podjazdów:8030 m
Suma kalorii:19511 kcal
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:49.22 km i 2h 19m
Więcej statystyk

#50 km po pracy.

Środa, 26 sierpnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 75 km

Na szybko po pracy z poklejoną oponą, taki mały test.

Trasa: Czerwionka - Szczygłowice - Kamień - Stanowice - Bełk - Orzesze - Ornontowice Czerwionka.


#Odwiedzić sąsiadów.

Sobota, 22 sierpnia 2015 · Komentarze(1)
Kategoria powyżej 100 km

Co tu dużo pisać, sobota jak zwykle wolna, więc trzeba coś pokręcić. Zebrała się mała grupka, mała bo 4 osoby, miało być więcej no ale dobrze że chociaż tyle.
Plan był taki aby odwiedzić Czechy. Trip wyszedł zacny. Niema weny do opisania całego wypadu, ale może zdjęcia to lepiej opiszą.


Na granicy.


Karvina.




Na rynku.


W drodze na Ostrave.


Kościół w miejscowości Orlova.


Ostrava.




W drodze do centrum Ostravy.










Rynek.






Hmm Czeskie piwko.








Czysty burdel z tymi przewodami.


Bunkier na granicy. 




Niema to jak na ojczystej ziemi.

Trasa: Czerwionka - Rybnik - Jastrzębie Zdrój - Petrovice - Karvina - Orlowa - Ostrava - Bohumin - Chałupki - Wodzisław Śląski - Rybnik - Czerwionka.



#Fatal Error.

Czwartek, 20 sierpnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Już wczoraj nastawiałem się na dzisiejszy trip, oby tylko nie wiało za mocno.
Wracając z pracy, blaszakiem z kumplem, stwierdziłem że na rower dziś nie wychodzę. Ale po zaledwie nudnej godzinie w domu, postanawiam podjąć walkę z wiatrem i uciec do lasu. A co mi tam najwyżej przegram z wiatrem, ale chociaż coś pokręcę.
Wychodząc z domu wiało dosyć mocno, i pierwszy pomysł który wpadł do głowy, pokręcić po lesie.
Jadąc asfaltem w kierunku lasu, kręciło wiatrem na różne strony, raz tak raz tak.


Po żniwach czas na oranie.

Wjeżdżając w las wszystko spoko, wiatr nie przeszkadzał. Następnie wyjeżdżając na kilka km wiatr znów dał o sobie znać. Ale szybko odbijam na czarny szlak w Szczejkowicach bo nowa ścieżka,po wycince drzew, trzeba ją sprawdzić. 
Wbijam, mijam jakieś małżeństwo, które jechało piknikowym tempem, i tu się zaczął problem. Z tylnego koła zaczęło uciekać powietrze.
Nie całkowicie, ale było to odczuwalne, pompka w ruch i pompuje. po kilku kilometrach znów to samo, miałem zamiar zmienić dętkę, ale jakoś mi się nie chciało. Objeżdżając Pojezierze Palowickie kilka razy trzeba było zatankować powietrze pompką.



I tak kilka razy pompowałem, postanawiam dojechać do najbliższego Orlenu pod kompresor aby zmienić dętkę i solidnie powietrza dopierdzielić.
Coś mnie podkusiło aby tylko pod pompować, bo do domu nie daleko, tylko 2 km, i sobie usterkę zlikwidować w piwnicy.
I przy ładowaniu powietrza zauważyłem że w moich zajebistych Schwalbe mam dziurę. Kurde, masakra, tragedia moje Schwalbe?
Mówi się trudno, dojeżdżając do domu, uświadomiłem sobie że na tej nowej, wyjebanej ścieżce, zajebistymi kamieniami roz...... sobie oponę.


Ten który wpadł na ten pomysł z tą ścieżką powinien dostać w ryj.

Kamienie zajebiście ostre, nie dało się po tym jechać, z SPD człowiek się musi wypinać, kto to wymyślił, aby czymś takim zrobić ścieżkę?
Mówi się trudno, tylko szkoda opony, może da się ją jakoś naprawić w co wątpię. A miało być tak pięknie z tą końcówką sierpnia i kilometrami a tu klops, trzeba założyć starą oponę.

Trasa: offroad.






#Cholerny wiatr.

Wtorek, 18 sierpnia 2015 · Komentarze(1)
Kategoria do 30 km

Na dziś motywacją po wczoraj była wielka, niestety wiatr pokrzyżował plany. Wiało w mordę i się odechciało.
A plan był taki aby zwiedzić Knurowskie szlaki. W Szczygłowicach wjechałem na szlak niebieski i czarny.
Co do niebieskiego miałem dziwne myśli że łączy się z żółtym na Chudowski zamek. Niestety na rozwidleniu niebieskiego z czarnym wzdłóż torów kolejowych, informacja że czarny szlak jest zamknięty z powodu remontu torów kolejowych.
Odbijam na niebieski, i tak jak myślałem nie pomyliłem się prowadził do Chudowa.
Dzisiaj w planach nie miałem tam jechać, a z drugiej strony byłem tam tyle razy że już to się robi nudne postanawiam przez ten cholerny wiatr wrócić do domu. 
Wyszło jak wyszło, dystans może mały ale przynajmniej się dowiedziałem że w Szczygłowicach była kiedyś stacja PKP, co z tego że zamknięta ale coś nowego człowiek się dowiedział mimo że mieszka tak blisko.

 Stacja w Szczygłowicach.


Na niebieskim w kierunku zamku Chudowskiego.

#Rozkręcenie.

Poniedziałek, 17 sierpnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Tak na szybko po pracy, mała pętla po gminie, aby się rozkręcić po tygodniowej przerwie.
Trzeba zacząć kilometry zbierać bo przez te upały słabo to wygląda, a od września przez prawie miesiąc czeka mnie rozłąka z rowerem. Tak więc trzeba podgonić.



Trasa: po gminie.


#DPD 45

Wtorek, 11 sierpnia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km, DPD

Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.