Cały tydzień walka z grypą w końcu udało się wyskoczyć na te parę kilometrów i sprawdzić w lesie czarny szlak którym jeszcze nie jechałem, chyba tylko dlatego że nie był wcześniej oznaczony. Niestety za długi to on nie jest, trzeba było odbić na czerwony i później już standardowo na niebieski i na Elektrownie Rybnik.