#Zacieszacz!
Czwartek, 9 kwietnia 2015
· Komentarze(0)
Kategoria do 50 km
Kawałek jak najbardziej na miejscu do powrotu na dwa kółka po 3 tygodniach przerwy.
Marzec nie siadł kilometrowo, najpierw przeziębienie później udało się coś pokręcić, plany były i tu klops grypsko mnie dopadło. Jak się wyleczyłem to nie było pogody. Aura zniechęcała a nie chciałem po raz 3 być chory.
I tak po 3 tygodniach przerwy w końcu udało się pokręcić, plan był na dobicie do pełnych 15 tys., ale niestety forma nie pozwala jeszcze trzeba się rozkręcić.
Szkoda że te 64 km nie pykło, bo pogoda dzisiaj cudowna, do końca kwietnia troszkę czasu zostało, kilometrowo trzeba zrobić tak aby był najlepszym miesiącem od dotychczasowych. A więc do roboty!







