#Pierwsza gleba.
Wtorek, 17 marca 2015
· Komentarze(0)
Kategoria do 50 km
Ten dzień kiedyś musiał nadejść. Ledwo wyjechałem i na skrzyżowaniu nawet się wypiąłem ale coś poprawiałem nogę i się wpiąłem ponownie lewa nogą, zaskoczony co jest grane od razu ciul gleba. Przechodzący ludzie od razu w śmiech, szybko się pozbierałem, kolano obite. Czyli chrzest zaliczony.
Trasa ogólnie spoko ale później wiatr zaczął dokuczać i postanawiam wracać do domu.
Trzeba poprawić statystyki marcowe bo bida w tym miesiącu.







