Wiosna nadeszła czy ty tylko tak na żarty? Oby pogoda dopisywała coraz częściej, bo jest fun, jest moc, a przede wszystkim forma rośnie. Zaraz po pracy na szybkie kółko po miejscowych drogach. W końcu wykręcone 40 kilometrów, a nie tylko po 30 km, powinno być coraz lepiej. Wkręciłem się chyba na dobre, ale niestety sobota wyprawowa pochodzić po górach. Oby tak dalej a będzie dobrze.
Pogoda zaczęła dopisywać, więc trzeba wykorzystać aurę i podszlifować formę. Z każdym dniem, z każdym kilometrem, jest coraz lepiej, na podjazdach coraz lepiej, no po prostu wrócił fun z jazdy. O ile pogoda dopisze trzeba zacząć zwiększać dystans, aby setkę w tym miesiącu zaliczyć, a jeszcze lepiej powinno być gdy nastąpi zmiana opon na schwalbe :D .
W końcu udało się wyskoczyć na rower, trasa może i krótka, ale jak na pierwszy raz po takiej długiej przerwie to ok. Coś jest nie tak, albo brak motywacji, albo brak formy. Trzeba się ostro wziąść za kręcenie bo dystans 50 kilometrowy jest na razie dla mnie nie osiągalny, nie mówiąc już o 100 kilometrach.