#Niedzielne rozkręcenie.
Niedziela, 22 lutego 2015
· Komentarze(0)
Kategoria do 50 km
Nie wytrzymałem, musiałem wyskoczyć bo mnie nosiło w domu. Na FB dałem ogłoszenie parafialne dla znajomych, czy ktoś chętny na luźny trip i ... zero odzewu. Pokupowali rowery za bóg wie ile i teraz stoją i się kurzą w piwnicy, nie wiem, kupili tylko po to by się pochwalić kto ma więcej kasy i jeden przez drugiego kupował droższy.
Ale co tam olać ich ja nie miałem zamiaru siedzieć w domu gdy za oknem taka pogoda. Biorę rower braciszka ( który niestety też stoi w piwnicy, przegrał walkę z komputerem ), mój jest przygotowany na jutro do serwisu, czeka go konkretny przegląd, niema to jak mieć numer telefonu i w niedziele zadzwonić do szefa serwisu i się zaanonsować Po wczorajszym tripie moc była więc czemu nie pokręcić po okolicy. Na luzie zrobiłem objazdówę po gminie zahaczając o Orzesze i Ornontowice.
Weekend na mega duży plus, a od jutra DyPyDy.

Trzy Korony :D.







