Oświęcim - Wadowice - Maków Podhalański.

Sobota, 28 czerwca 2014 · Komentarze(0)

Nadszedł dzień rozpoczęcia urlopu. W piątek wyruszamy z rowerami na samochodzie do Oświęcimia na pole namiotowe, aby następnego dnia wyruszyć w trojkę w Bieszczady przez Szczawnicę.



Zaczynamy ja dopiero w sobotę ponieważ znajomi w piątek wybrali się na koncert Soundgarden. Z samego rana pakujemy namioty, szybkie śniadanie, wytyczenie trasy i możemy ruszać na trasę.
Przejeżdżając przez Oświęcim kierujemy się na Wadowice przez Piotrowice bocznymi drogami w kierunku Frydrychowic. W Wadowicach meldujemy się dosyć szybko. Zwiedzamy rynek ilość turystów nas odstrasza, robimy parę zdjęć i następnie udajemy się na obiad.



Po konsumpcji, niestety chyba za dużo tego jedzenia jakoś opadliśmy z sił a do tego ten upał, po prostu się odechciało.
Ale cóż cel na dzisiaj to pole namiotowe w Makowie Podhalańskim, fajnie by było się szybko zalogować. Szybko niestety się nie udało ponieważ zaczęły się przewyższenia, była to nasza pierwsza wyprawa w takie rejony więc z początku łatwo nie było ( jak się okaże te początkowe przewyższenia to było nic z tym co nas później czekało).
Z Wadowic jedziemy głównymi drogami do Mucharza a następnie wzdłuż rzeki Skawa by prosto przed siebie dotrzeć do Suchej Beskidzkiej.Przewyższenia coraz bardziej stają się uciążliwe więc w Suchej robimy 30 minutową przerwę. Odwiedzamy Karczmę Rzym, szybki zakup wody, baterii do GPS-a i ruszamy dalej do Makowa Podhalańskiego.
W drodze do Makowa robimy jeszcze krótkie przerwy bo pagórki spowodowały u nas zmęczenie, a nie chcieliśmy zdrachać się i robić po pierwszym dniu jazdy dnia przerwy. Po godzinie 19 docieramy na pole namiotowe Jazy, opróżniamy jedną z sakw i z kumplem udajemy się do spożywczaka po kolacje i jakieś piwko na wieczór.








Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ibezm

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]