Szlak zabytków techniki - Muzeum Górnictwa Węglowego (6), Szyb górniczy Luiza (7).
Dziś miałem tylko zaliczyć DPD, ale będąc w pracy i spoglądając za okno stwierdziłem że szkoda by było siedzieć i grać na konsoli lub z kumplami na jakimś browarze. Jako że mam do wybrania nadgodziny wypisuje się o godzinie 13:00 aby gdzieś jeszcze pokręcić. Po obiedzie 30 minut odpoczynku wskakuje na rumaka i postanawiam dołożyć do kategorii "Szlak Zabytków Techniki" kolejne miejsca. Wybór padł na Zabrze.

Trójkolorowa kraina czternastokrotnych mistrzów Polski.
Kopalnie "Guido" odwiedziłem rok temu, więc uderzam w inne punkty ale tak i tak obok niej przejeżdżałem. Tak więc na ul. 3-go Maja nawet pod nią się nie zatrzymywałem. Tą właśnie ulica ciągle prosto przed siebie do pierwszego celu docieram po kilku minutach.


"Muzeum Górnictwa Węglowego".

Fotki zrobione, można jechać dalej pod kolejny punkt do odwiedzenia czyli "Szyb Górniczy Królowa Luiza". Jak to mam w zwyczaju przejechałem obok niego i nie zauważyłem, troszkę Go poszukałem ale się udało. Tylko znowu miałem problem jak tam wjechać od najlepszej strony żeby zrobić fajne foto. Zdjęcie niestety z boku ale ważne że jest i kolejny cel tripa zaliczony.

"Szyb Górniczy Królowa Luiza".
Czas zbierać się w drogę powrotną do domu. Dwa zabytki szlaku techniki zaliczone, pozostał jeszcze jeden do zaliczenia w Zabrzu "Szyb Maciej" ale to już zostawiłem na kolejny trip, po pierwsze nawet nie wiedziałem za bardzo gdzie on się znajduje a po drugie coś się zachmurzyło. W drodze powrotnej postanawiam jeszcze wpaść pod nowo budowany stadion Górnika zobaczyć co firma która się wycofała z budowy zostawiła. Od tamtego roku niewiele przybyło a szkoda bo już dawno miały być ukończone 3 trybuny a tu klops.

Po godzinie 18 docieram do domu. Dzisiejszy dzień zaliczam do najbardziej udanych w tym roku, oby jak najwięcej takich dni.
Trasa: Czerwionka - Knurów - Przyszowice - Zabrze - Chudów - Ornontowice - Czerwionka.







