Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi luk85 z miasteczka Czerwionka-Leszczyny. Mam przejechane 122739.51 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.59 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 684684 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy luk85.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 27.83km
  • Czas 01:20
  • VAVG 20.87km/h
  • VMAX 37.50km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 700kcal
  • Podjazdy 321m
  • Sprzęt KROSS Evado 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedzielny spontan.

Niedziela, 3 sierpnia 2014 · dodano: 03.08.2014 | Komentarze 0



Taki szybki szpil na rozkręcenie po wczorajszej pętli.



Kategoria do 30 km


  • DST 129.68km
  • Czas 05:57
  • VAVG 21.79km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 3339kcal
  • Podjazdy 1118m
  • Sprzęt KROSS Evado 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Super sobota!

Sobota, 2 sierpnia 2014 · dodano: 02.08.2014 | Komentarze 0



Nie mam nawet sił na pisanie jakiejkolwiek relacji :(

Trasa: Czerwionka - Knurów - Sierakowice - Bierawa - Kędzierzyn-Koźle - Pławniowice - Pyskowice - Gliwice - Knurów - Czerwionka.



Kategoria powyżej 100 km


  • DST 36.79km
  • Czas 01:35
  • VAVG 23.24km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 978kcal
  • Podjazdy 481m
  • Sprzęt KROSS Evado 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spokojnie po pracy.

Piątek, 1 sierpnia 2014 · dodano: 01.08.2014 | Komentarze 0





Kategoria do 50 km


  • DST 35.69km
  • Czas 01:40
  • VAVG 21.41km/h
  • VMAX 38.80km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 978kcal
  • Podjazdy 551m
  • Sprzęt KROSS Evado 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

DPD 30

Środa, 30 lipca 2014 · dodano: 30.07.2014 | Komentarze 0



Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.



Kategoria DPD, do 50 km


  • DST 69.61km
  • Czas 02:47
  • VAVG 25.01km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 1908kcal
  • Podjazdy 877m
  • Sprzęt KROSS Evado 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

3 powiaty.

Czwartek, 24 lipca 2014 · dodano: 24.07.2014 | Komentarze 0


Powiat: Mikołowski, Gliwicki, Rybnicki.
Tydzień przerwy od roweru i noga świetnie podaje. Szkoda że zachmurzyło się i trzeba było uciekać do domu bo chęci na lepszy dystans były.



Kategoria do 75 km


  • DST 35.82km
  • Czas 01:44
  • VAVG 20.67km/h
  • VMAX 38.40km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 936kcal
  • Podjazdy 425m
  • Sprzęt KROSS Evado 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

DPD 29

Piątek, 18 lipca 2014 · dodano: 18.07.2014 | Komentarze 0



Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.



Kategoria DPD, do 50 km


  • DST 35.77km
  • Czas 01:42
  • VAVG 21.04km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 926kcal
  • Podjazdy 314m
  • Sprzęt KROSS Evado 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

DPD 28

Czwartek, 17 lipca 2014 · dodano: 17.07.2014 | Komentarze 0



Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.



Kategoria DPD, do 50 km


  • DST 33.13km
  • Czas 01:28
  • VAVG 22.59km/h
  • VMAX 38.50km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 884kcal
  • Podjazdy 213m
  • Sprzęt KROSS Evado 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spokojnie po lesie.

Środa, 16 lipca 2014 · dodano: 16.07.2014 | Komentarze 0





Kategoria do 50 km


  • DST 60.06km
  • Czas 02:39
  • VAVG 22.66km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1580kcal
  • Podjazdy 852m
  • Sprzęt KROSS Evado 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tak z nudów.

Czwartek, 10 lipca 2014 · dodano: 10.07.2014 | Komentarze 0

 
Przedwczoraj wróciłem z wyjazdu po Bieszczadach więc w planach miałem przerwę od kręcenia aby zregenerować siły.
Jednak wczoraj z powodu deszczu cały dzień przesiedziałem w domu, dziś z rana też nie za ciekawie z pogodą ale jak tylko się poprawiło czym prędzej po rower do piwnicy i zacząłem kręcić.
Dzień przerwy wystarczył aby zregenerować siły. Jechało się całkiem nieźle, i dobry trening po Bieszczadach zrobił swoje, jest moc.

Trasa: Czerwionka - Orzesze - Mikołów - Knurów - Czerwionka.



Kategoria do 75 km


  • DST 23.08km
  • Czas 01:10
  • VAVG 19.78km/h
  • VMAX 50.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 2377kcal
  • Podjazdy 177m
  • Sprzęt KROSS Evado 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Solina - Lesko.

Wtorek, 8 lipca 2014 · dodano: 09.07.2014 | Komentarze 0


Tak jak dnia poprzedniego powiedziałem tak też się stało. Godzina 7 budzę się, pakuję cały mandżur, żegnam się i dziękuję za wspólny i ciężki jak dla mnie wyjazd (z tego co wiem to dla kumpeli też). Punktualnie udaję się do Leska.
Chyba zrobiłem błąd że sam pojechałem bo nie było motywacji przy podjazdach jednak w trójkę raźniej i jest motywacja. No ale trudno słowo się żekło a było za daleko żeby wracać. Trasy miałem tylko 23 kilometry a po prostu umierałem nie dość że te cholerne przewyższenia to jeszcze ten upał a wody w bidonie nic.
Za Uhercami Mineralnymi dojeżdżam do skrzyżowania i straciłem orientacje brak GPS, brak mapy, telefon ledwo co dyszał więc nie było szans aby wejść na Google Maps, pytam się miłej pani w którym kierunku do Leska. Dowiaduję się że w lewo i jakieś 5 kilometrów dziękuje za informację zadowolony odjeżdżam ... aż tu nagle pani mnie zabiła że 4 kilometry jest podjazdu a tylko kilometr zjazdu aż mi sakwa się wypięła z bagażnika.
Mówi się trudno, w sklepie kupiłem wodę i jadę walczyć, ruch coraz większy na drodze słońce coraz bardziej praży a ja walczę . W połowie jednego podjazdu zatrzymuję się, gdy się napiłem prawie nie zwymiotywałem z zmęczenia. O godzinie 9:20 jestem w centrum, pierwsze co podjechałem do baru coś zjeść i na piwko skoro koniec tego ciężkiego wyjazdu to uczciłem to 2 tyskimi.
Na PKS-ie melduję się 10:40 i została tylko godzinka do autobusu, kebaba skonsumowałem bo dawno nie jadłem i kolejne 2 piwka. Autobus podjeżdża szybko skręcam kierownicę i wsiadam do busa. W Katowicach melduję się o godzinie 18. 19:40 miałem pociąg na Czerwionkę, niestety 30 minut opóźnienia eh te nasze koleje. Do domu docieram przed 21. Teraz kilka dni odpoczynku a później lokalnie pokręcić chociaż urlopu dużo może uda się wybrać na Jurę pokręcić. Wyjazd ciężki pierwszy raz w takie rejony się wybrałem, chociaż jak teraz pomyślę to było super. Była to moja trzecia wyprawa z sakwami, i najkrótszy dystans jaki udało się pokonać ale widoki piękne.