Zazwyczaj przy DPD nigdy nie opisuję jakiejś tam relacji, ale dzisiaj wyjątkowo opiszę.
Jak co roku w Wigilię idę do pracy, to taki prezent dla koleżanek z działu, niech siedzą w kuchni i smażą karpie zamiast mnie denerwować jedynego rodzynka na dziale. Miałem do wyboru PKP albo rower?
Wybieram oczywiście pojazd 2 kołowy. Droga do Rybnika-Kamienia ok tylko wiatr był bardzo wkurzający.
No właśnie do Kamienia, przed przejazdem kolejowym Opel Astra prawie mnie zepchnął do rowu, szybkie 3 panienki w jego stronę z moich ust poleciały, czwartej już nie wypowiedziałem.
A czemu?, bo dostałem z lusterka jakiegoś Renault, to były sekundy, pozamiatało mnie trochę na boki, ale udało się opanować rower.
Facet się zatrzymał, jeszcze nie wyszedł z auta a już słyszał wiązankę. Jeszcze się stawiał no to ja za telefon i na 112 chciałem dzwonić, gdyby przeprosił byłoby ok a on kłóci się.
Gdy zobaczył że wybieram numer, odpuścił, przeprosił spytał się czy nic mi nie jest. Ja również odpuściłem w końcu są święta, mnie nic wielkiego się nie stało. Życzę mu Wesołych Świąt i odjeżdżam.
Jeszcze nie dawno chciałem pisać podsumowanie 2014 roku że bez jakiejkolwiek kolizji się obyło a tu klops w samą wigilię się przytrafiło. Podobno jaka wigilia taki cały rok, ale w 2015 na pewno nie odpuszczę.
Dla wszystkich bikestatowiczów życzę Zdrowych Wesołych Świąt.

Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.