Śliskie i wietrzne DPD 64
Piątek, 12 grudnia 2014
· Komentarze(0)
Rano strasznie ślisko, zmroziło deszcz który w nocy spadł i się zaczęła jazda na drogach.
Na końcu drogi na której mieszkam babka na skuterze przy skręcaniu w lewo za bardzo się pochyliła i zaliczyła upadek.
Zatrzymałem się sprawdzić czy coś jej się nie stało, na szczęście wszystko w porządku, podniosłem skuter stawiając na parkingu a pani zadzwoniła po męża żeby ja samochodem zawiózł do pracy.
Upewniłem się czy czegoś jeszcze nie potrzebuje, podziękowała za pomoc, a ja odjechałem w swoja stronę.
Po tym zajściu sam miałem pietra co do dalszej jazdy, pomalutku i ostrożnie udało się dojechać do pracy.
Wychodząc z pracy wiało strasznie no to już miałem w głowie czarny scenariusz że to będzie ciężka walka. Jednak jak się okazało cały czas miałem z wiatrem, dopiero kilka metrów przed domem zaczął się wmordewind.
A na nowo otwartym deptaku taka choinkę nam postawili, normalnie te nasze władze miejskie starają się , oj starają.

Ostatnie zdjęcie z telefonu, nastepne juz z Cannona :D.







