Wpisy archiwalne w kategorii

do 50 km

Dystans całkowity:106896.57 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:4308:47
Średnia prędkość:22.89 km/h
Maksymalna prędkość:4304.00 km/h
Suma podjazdów:603484 m
Suma kalorii:2449740 kcal
Liczba aktywności:1646
Średnio na aktywność:64.94 km i 2h 53m
Więcej statystyk

DPD 30

Środa, 30 lipca 2014 · Komentarze(0)
Kategoria DPD, do 50 km


Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.


DPD 29

Piątek, 18 lipca 2014 · Komentarze(0)
Kategoria DPD, do 50 km


Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.


DPD 28

Czwartek, 17 lipca 2014 · Komentarze(0)
Kategoria DPD, do 50 km


Trasa: Czerwionka - Rybnik - Czerwionka.


Cisna - Ustrzyki Górne.

Sobota, 5 lipca 2014 · Komentarze(0)

Tego dnia stało się coś niesamowitego, budzę się rano a ja sam w pokoju i tylko moje sakwy spałem dłużej od innych, po prostu nie możliwe. Pierwsza myśl znajomi mieli mnie już dość i pojechali sami? Pakuję się i schodzę na dół z całym sprzętem na dół patrze na dworze ich niema myślę pojechali. Wchodzę do garażu rowery stoją. Chcieli mnie wkręcić. Prawie im się udało.
Szybko coś wrzucam na ruszt, bo inni już pojedli, no i schodzimy z tej cholernej kempy. Do miejscowości Przysłup zaczyna się to co nas najbardziej wkurza czyli te cholerne podjazdy, jest to nasz 3 dzień z rzędu jazdy więc zmęczenie jest wielkie chociaż do Ustrzyk Górnych mamy 38 kilometrów.
Znów urywam się grupie i jadę sam jest ciężko na górze na parkingu robię sobie przerwę na parkingu aby poczekac na resztę ale nie było ich dość długo więc jadę dalej. Z Przysłupa do Kalnicy całkiem miły zjazd, jednak od tej miejscowości przez Smerek, Wetline drogą nr 897 do samych Ustrzyk G. ciągle w górę. Zmęczenie coraz większe.
Szczerze mówiąc już tej Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej miałem dość, a przede mną jeszcze Przełęcz Wyżna która sprawiła mi dużo trudności. Udało mi się stawić jej czoła by do samych Brzegów Górnych mieć miły zjazd, po którym czekał ostatni większy podjazd przed Ustrzykami. Ostatkami sił pokonuje to ostatnie przewyższenie i prosto przed siebie w kierunku punktu docelowego.
Przy znaku Ustrzyki Górne, postanawiam zrobić zdjęcie że udało mi się tu dojechać, dzwonię również do znajomych jak daleko są i czy coś się po drodze nie stało. Na szczęście nic złego się nie stało, byli na Przełęczy Wyżnej. Po zrobieniu zdjęcia wpadłem na pomysł aby zażartować na portalu społecznościowym aby dać ogłoszenie, czy ktoś nie chce kupić roweru. Odzew na ogłoszenie bardzo mały czyżby te kilka tysięcy kilometrów przejechanych ich odstraszyło? . Umawiamy się że jadę sprawdzić pole namiotowe i mamy spotkać się w schronisku "Kremenaros". Wszystko sprawdzone i postanawiamy zostać w schronisku aby się wyspać, ponieważ zostajemy tu na dwa noclegi bo trzeba wejść na Tarnicę.
Poźniej kolacja i wybieramy się na koncert do schroniska grał Paweł Czekalski.


Eh te fundamenty,

Piątek, 6 czerwca 2014 · Komentarze(0)
Kategoria do 50 km

Ławy przygotowane, jutro zbrojenia i można lać beton. A potem niech się murarze starają. Po takich maratonach pracy nie ma ochoty na kręcenie, chociaż po robocie kręcenie jest dla mnie relaksem. Zrobić co zrobić i jakiś dłuższy trip trzeba ogarnąć.