#Ucieczka.
Wtorek, 4 sierpnia 2015
· Komentarze(0)
Kategoria do 50 km
Już w pracy obmyślałem cel dzisiejszej jazdy, jakiegoś konkretnego celu nie było. Wpadł pomysł aby udać się do Mikołowa.
Tak więc kierunek Żory i wiślanką do Mikołowa. W Żorach zaczęły nadciągać czarne chmury. Ale co tam pierwsza myśl, przejdzie i nie ma co się poddawać. Ale im bliżej Łazisk, coraz bliżej czarne niebo.
Na zjeździe na Orzesze trzy pioruny które dały o sobie znać pokrzyżowały plany.
Szybka decyzja i powrót do domu aby uniknąć deszczu. W głowie zrodził się plan aby przeczekać na przystanku, ale bóg wie ile to będzie trwać, więc rura i do domu. Szkoda że nie miałem aparatu ze sobą bo w drodze powrotnej do uchwycenia było piękne pochmurne niebo z przebijającymi się promieniami słonecznymi.
W domku raz dwa, szybko poszło ale jak się później okazało nic nie nadeszło, zero deszczu, zero burzy.
Eh szkoda bo chęci były wielkie.







