Piknikowy dyngus.
Poniedziałek, 21 kwietnia 2014
· Komentarze(0)
Kategoria do 50 km
Dzisiaj miało być świątecznie, dzień wolny od roweru ale jeden telefon wystarczył i ruszamy w czwórkę na zlot Mercedesa do Kamienia. Jak piknik to piknik pierwsza pauza w Babilonie na browara bo lekki kac był. Po piwku udajemy się na zlot. Szału nie było tylko jeden Merc przyciągnął uwagę a tak lipa. Z zlotu dalej piknik szlakami udajemy się do Szczejkowic na izobronka do Borowika, szybkie dwa browarki i wracamy do domu.

Ślicznotka.







