Sezon rozpoczęty. Pierwszy raz w tym roku, ciężko było się zebrać ale w końcu się udało na początek krótka trasa na zamek w Chudowie, z formą nie jest aż tak źle choć mogło by być lepiej. Ale z każdym pokonanym kilometrem powinno być lepiej. Nowe SCHWALBE dają rade, od razu lepiej się kręci. Oby tylko pogoda teraz dopisywała a będzie OK.
W końcu piątek, po pracy powrót do domu, trasa powrotna zmieniona, ponieważ tamta się znudziła. Powrót najpierw szlakiem niebieskim, następnie odbijam na szlak czerwony im. Oskara Michalika. Parę fotek bo żadnych ostatnio nie wrzucałem, nie najlepsze bo z telefonu ale zawsze coś. Teraz siadam w domu i odpalam konsole którą ostatnio przez wiosnę/lato zaniedbałem.