Na zewnątrz słonecznie, chęci aby pokręcić wielkie, a ja się nie umiem zebrać. Po godzinie 13 ruszam, plułbym sobie w brodę gdybym nie pokręcił dziś. Początkowo miałem plan kierunek Gliwice aby zaliczyć kolejne dwa ostatnie punkty Szlaku Zabytków Techniki, niestety było już za późno. Obieram cel na lokalne gminne szlaki.
Wczoraj wiatr wiał naprawdę mocno i dzisiejsze DPD stało pod znakiem zapytania. W nocy byłem cały czas na bieżąco z pogodą bo przez miejscowych żuli którzy chlali do 23, a później sobie walkę urządzili, nie umiałem zmrużyć oka. Gdy skończyli to zostawili psa na podwórku a ten wył do samej 4 rano. Wiatr się uspokoił. Postanawiam że szykuję się do pracy, kawa, śniadanie i jestem gotowy ruszyć. Szybko poszło i 5:45 byłem w Rybniku. Do 7 troszkę czasu zostało i żałowałem, że sobie DPD nie zrobiłem w kierunku Rybnika przez Żory. Mówi się trudno, czasu dużo postanawiam wstąpić na nowy deptak. Powiem szczerze spodziewałem się lepszego efektu, niestety kamienice z rana nie były podświetlone a fontanny wyłączone, ale nie jest źle nad konkretną oceną się wypowiem gdy zobaczę to wszytko oświetlone. Postanawiam jeszcze coś pokręcić i wstąpić na kawę i hot-doga na BP. A później już kierunek praca.