Po pracy, lekkie kółeczko po gminie czyli relaksik. Początkowo słonecznie,jednak z nad Rybnika zaczęły nadciągać chmury. W moment się zachmurzyło. Nawet udało się zaliczyć mały jubileusz, czyli 20k z BikeStatsem. Może dla nie których taki dystans to pestka i potrafią to wykręcić w jeden sezon. Dla mnie to mały sukces, a dla moich znajomych którzy niestety nie jeżdżą, a posiadają rowery lepsze od mojego, to jest ten dystans wariactwem i szaleństwem. Dla mnie jazda na rowerze to jest czysty fun, dla nich niestety męka. Oby tak dalej, a może będzie nawet lepiej.